Początek tygodnia bardzo słaby dla złotego

Początek nowego tygodnia rozpoczął się od nerwowej wyprzedaży złotego. Bardzo słabo wyglądała GPW (zakończyła dzień na -5%). Widać było, że inwestorzy obawiają się nieco sytuacji na Ukrainie, ale bardziej odczuwalne były skutki silnej wyprzedaży na giełdzie w Moskwie. Indeks RTS stracił w ciągu 2 dni ponad 20%. Taniały surowce. Jednak globalny rynek, obserwując zachowanie eurodolara, nie zareagował spadkami, przynajmniej kurs eurodolara zachowywał się stabilnie i nie spadł poniżej wsparcia 1,3705-52. To oznacza, że złoty był raczej spekulacyjnie wyprzedawany. I dziś już widać reakcję umocnienia złotego od wczesnych godzin rannych. Oczywiście nadal będzie nerwowo na rynku walutowym. Warto wspomnieć o wczorajszych odczytach danych PMI dla przemysłu z Europy i USA. Kolejny raz dane okazały się lepsze, co w dużym stopniu zniwelowało negatywny obraz rynku. Złoty po osiągnięciu poziomów oporów z ostatniego miesiąca dziś ponownie zyskuje na wartości i odrabia straty. Teoretycznie jest szansa na dalsze umocnienie. Ze względu na to, iż w dniu dzisiejszym brak istotnych danych makro, rynek będzie dalej żył informacjami ze wschodu Europy.Warto jednak zwrócić uwagę na odczyt inflacji ze Strefy Euro, szczególnie że prognoza ponownie przewiduje spadek poziomu cen w Eurolandzie. Wczorajsza wypowiedź szefa ECB nic nie wniosła na rynek euro. Wracając do rynku globalnego to kurs EUR/CHF ponownie rośnie i to zdecydowanie. Wszystko będzie zależało od tego czy uda się euro przebić się powyżej 1,2175. Są to okolice dołków z ostatnich kilku miesięcy.Wracając do złotego to dzisiejszy dzień powinien być nieco spokojniejszy. Jednak to tylko przystanek przed środą i czwartkiem, gdzie ponownie na rynek napłynie bardzo duża porcja danych makro. Wyraźnie widać to na przykładzie eurodolara, który wyczekuje na jutrzejsze dane.

Udostępnij post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin