Euro w drodze na nowe tegoroczne minima

Z pewnością ten rok nie jest najlepszym w wykonaniu europejskiej waluty, która w relacji do dolara traci już obecnie ponad 9,5% licząc od szczytu ustanowionego w lutym. Jest to m.in. wynik dywergencji w polityce monetarnej pomiędzy EBC a FED, jednak w ostatnim czasie euro osłabia się również przez czynniki polityczne i makroekonomiczne. Dziś ponownie wieści ze starego kontynentu nie zachęcają inwestorów do przychylnego spojrzenia w stronę euro. Oprócz problemów na linii UE – Włochy i UE -Wielka Brytania teraz powraca ponownie problem ze sceny politycznej w największej gospodarce Europy jaką są Niemcy. Wczoraj kanclerz Angela Merkel powiedziała na konferencji, że nie będzie ubiegać się o reelekcję na stanowisko przewodniczącej partii oraz że jej obecna kadencja na czele rządu jest już ostatnia. Lawinowy spadek poparcia dla dwóch partii Wielkiej Koalicji (CDU i SPD) stawia pod znakiem zapytania stabilność polityczną tego kraju w kolejnych latach. Oprócz ognisk zapalnych w polityce wewnętrznej istnieje również nierozstrzygnięty konflikt handlowy z USA, co przy obecnie pogarszającej się koniunkturze w Europie również stanowi element ryzyka. Ostatnie badania ankietowe wśród przedsiębiorców z krajów strefy euro potwierdzają spadek aktywności gospodarczej, co zmaterializowało się w dzisiejszy danych na temat PKB za III kwartał, które pokazały spowolnienie dynamiki z 2,1% r/r do 1,7% r/r pomimo iż konsensus zakładał spadek jedynie do 1,9%. Powoli zatem zbierają się czarne chmury nad europejską walutą i wszystko wskazuje na to, że spadki na parze EURUSD jeszcze nie są bliskie końcowi.

EURUSD zbliża się do testu tegorocznych minimów, które ustanowione zostały w czerwcu. Obecnie cena mierzy się z szeroką strefą wsparcia, gdzie jej dolne ograniczenie stanowi 1,1350. Jeśli kurs zdoła trwale przebić to wsparcie, to spadki mogą rozwinąć się nawet poniżej 1,10 jeszcze w tym roku.

Słabość euro oraz globalne ryzyka przekładają się także na słabszą dyspozycję polskiego złotego, który ustępuje drogi nawet słabo radzącemu sobie euro. Warto tutaj zauważyć, że para USDPLN jest praktycznie lustrzanym odbiciem pary EURUSD, co oznacza, że dolar może zmierzać ponownie w kierunku 4 zł. Wykres EURPLN potwierdza możliwość dalszego osłabiania się PLNa, gdyż obserwujemy właśnie wybicie linii trendu spadkowego przez kurs na tej parze.

Jak widać na powyższym wykresie, obecne poziomy były w ostatnich miesiącach silnym oporem dla ceny euro. Niemniej nie można zlekceważyć sygnału wybicia linii trendu spadkowego, co może oznaczać ponowny atak na poziomy 4,40 zł.

Udostępnij post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin