Drugi rozbiór OFE nie służy złotówce

Wczoraj informacją dnia była zapowiedź kolejnego, ostatniego już chyba „skoku” na OFE. Na rynku walutowym złoty osłabiał się, głownie ze względu na te informacje. Szczególnie nerwowo zareagowali inwestorzy zagraniczni. Ten temat pojawił się w trakcie weekendowej konwencji Prawa i Sprawiedliwości, gdzie Jarosław Kaczyński zapowiedział zmiany w systemie emerytalnym obejmujące część OFE. Dodatkowo po referendum w sprawie Brexitu napływają kolejne nieciekawe prognozy. Zagraniczne banki widzą polską walutę sporo słabszą, niż ma to miejsce teraz. Analitycy jednego z brytyjskich banków widzą kurs EURPLN na poziomie 4,60 PLN. Ich zdaniem, na złotego negatywnie wpływają głównie lokalne czynniki ryzyka, a NBP nie będzie interweniował w obronie polskiej waluty. Wcześniej analitycy banku Barclays prognozowali dla pary EURPLN nawet poziom 4,90 PLN za 12 miesięcy. Dziś rano euro kosztuje 4,4350 PLN, dolar wyceniany jest na 3,9850 PLN, a kurs franka szwajcarskiego oscyluje na poziomie 4, 1080 wobec złotówki. Naszym zdaniem prognozy dotyczące osłabienia złotego mogą być mocno przesadzone choć niestety, póki co, pojawiają się jedynie negatywne informacje dotyczące naszej waluty. Ciekawa analiza nadeszła z Wielkiej Brytanii. Decyzja o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zmusi wiele firm bazujących na pracy migrantów do zmiany dotychczasowych modeli biznesowych. Dla części z nich wyjściem z sytuacji będzie skorzystanie z robotów. Prawie jedną trzecią siły roboczej w brytyjskim sektorze rolniczym stanowią migranci. Pracownicy z zagranicy stanowią też istotny procent w innych branżach, takich jak chociażby budownictwie czy przemyśle tekstylnym. Zniesienie swobodnego przepływu pracowników odbije się na gospodarce brytyjskiej, a część z pomiotów gospodarczych może mieć problem z zastąpieniem dotychczas zatrudnianych migrantów. W związku z wysokimi kosztami zatrudnienia nowych osób wiele firm może pójść w kierunku automatyzacji. Dziś warto zwrócić uwagę na dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro za maj o godzinie 11, a także na zamówienia w przemyśle z USA o godzinie 16. Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy powrót presji podażowej na PLN. Złotówka była ostatnio jedną z najsłabszych walut w koszyku walut Europy Środkowo-Wschodniej.

Udostępnij post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin