Decyzja i komentarz ECB zaskoczyły rynek walutowy

Wczorajsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego było spektaklem jednego aktora. Mario Draghi najpierw wzbudził euforię, a potem konsternację, która zamieniła się w rezygnację. Takiej dramaturgii nie wymyśliłby nikt, może tylko laureaci amerykańskich Oscarów. Inwestorzy czekali na ten dzień od kilku tygodni, albo nawet miesięcy. Od grudnia spekulowano w jaki sposób i w jakiej skali Europejski Bank Centralny poluzuje i tak już ekstremalnie luźną politykę monetarną. Każdy bank, fundusz i trader liczył, ile świeżej gotówki będzie mógł wyciągnąć z EBC i zastanawiał się, gdzie ją najlepiej ulokować. Po godzinie 13:45 opublikowano komunikat, który okazał się czymś więcej niż tylko standardowym komunikatem. EBC obniżył benchmarkową stopę z 0,05% do 0,0%, ściął stopę depozytową z -0,30% do -0,40% oraz powiększył program skupu obligacji (QE – znane potocznie jako „dodruk pieniądza”) o jedną trzecią (z 60 mld od 80 mld euro miesięcznie). EBC zrobił więc więcej, niż oczekiwała od niego większość analityków i zapewne także większość uczestników rynku. Bezpośrednia reakcja na komunikat z Frankfurtu była podręcznikowa: euro mocno straciło do dolara, a europejskie giełdy wystrzeliły w górę, zwyżkując o 2-4%. Wszystko zmieniło się w trakcie konferencji Mario Draghiego. „Z dzisiejszej perspektywy nie przewidujemy, że będzie potrzebne dalsze cięcie stóp. Oczywiście nowe fakty mogą zmienić tę sytuację i perspektywę” – powiedział Draghi dodając, że nawet EBC nie może obniżać stóp w nieskończoność. Reakcja na wypowiedzi szefa EBC była bardzo niepodręcznikowa. Eurodolar nie tylko momentalnie odzyskał utracony teren, ale jeszcze odrobił straty z ostatnich 4 tygodni. Dzienna amplituda wahań pary euro-dolar sięgnęła rzadko spotykanej wartości prawie 4%. Skokowi eurodolara towarzyszyły silne spadki na giełdach. Zwłaszcza europejskich, gdzie DAX przeszedł drogę z +2,5% do -2,3%. Podsumowując, działo się bardzo dużo, co było widoczne także na złotówce. Dziś rano kursy zatrzymały się na 4,3250 w przypadku EURPLN, dolar kosztuje 3,8850 PLN, a frank szwajcarski wyceniany jest na 3,9380. Tak jak przewidywaliśmy EURPLN spadł wczoraj na jakiś czas poniżej 4,30. Powtórne zejście poniżej tego poziomu jest bardzo prawdopodobne. W trakcie dzisiejszej sesji Rada Polityki Pieniężnej zakończy marcowe posiedzenie. Oczekuje się, iż Rada pozostawi stopy na niezmienionym poziomie 1,5% w zakresie stopy referencyjnej.

Udostępnij post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin