Brak podwyżki stóp w USA pomaga złotówce

Wtorek na rynku złotego rozpoczynamy na poziomie 4,3520 złotego za EUR . Dolar kosztuje 3,8320 PLN, a za franka szwajcarskiego trzeba zapłacić 3,9492 PLN. Początek tygodnia, zgodnie z założeniami analityków, przyniósł nam umocnienie wyceny polskiej waluty wobec większości dewiz. Inwestorzy pozostawali pod wpływem piątkowych, słabych danych z USA, które odsuwają w przyszłość kolejną decyzję o podwyżce stóp procentowych w USA przez FED. Większość walut rynków wschodzących zanotowała udany początek tygodnia. Ponadto inwestorzy oczekują, iż w ciągu najbliższych dni pojawi się prezydencka propozycja dotycząca rozwiązania problemu kredytów frankowych. Przeważają opinie, że propozycja ta będzie w mniejszym stopniu obciążająca dla sektora bankowego niż poprzednie projekty rządu, niemniej brak jest jeszcze potwierdzonych szczegółów. W konsekwencji obserwujemy polepszenie nastrojów wokół PLN, co pozwoliło na spadek kursu EURPLN do najniższego poziomu od końca kwietnia. Dalszy rozwój sytuacji na złotówce będzie zależny od dalszego rozwoju wypadków wokół tzw. Brexitu. Ostatnie sondaże z Wielkiej Brytanii wskazują na wzrost poparcia dla wyjścia z Unii Europejskiej. Scenariusz ten należy traktować jako czynnik mogący zwiększać awersję do ryzyka, także na PLN. W trakcie dzisiejszej sesji Rada Polityki Pieniężnej rozpocznie dwudniowe posiedzenie decyzyjne. Ponadto NBP poda dane dotyczące rezerw walutowych za maj, a Ministerstwo Finansów przedstawi informacje dotyczącą podaży na czwartkową aukcję długu (3-6 mld PLN). Na szerokim rynku warto bliżej przyjrzeć się odczytowi produkcji przemysłowej z Niemiec oraz finalnemu PKB dla Strefy Euro za I kw. Wczoraj wydarzeniem na rynku walutowym było wystąpienie szefowej FED Janet Yellen. Pani Yellen nie potwierdziła spekulacji na temat wakacyjnej podwyżki stóp procentowych. Choć bagatelizowała wpływ fatalnych danych z rynku pracy, to rynek mocno ograniczył swoje oczekiwania względem stóp procentowych. Pani Yellen powtórzyła mocno już przetartą frazę (tego sformułowania używa od roku), że „dalsze stopniowe podnoszenie stopy funduszy federalnych zapewne będzie właściwe”. Jednakże z jej przemówienia wypadło zdanie, że podwyżka zapewne pojawi się w „nadchodzących miesiącach”. To by sugerowało, że druga w ciągu dekady podwyżka stóp procentowych w USA nie dokona się ani w czerwcu, ani w lipcu i że pierwszym możliwym terminem jest dopiero wrzesień. Oczy całego świata zwrócone są na USA, gdyż to tutaj nadal podejmowane są najważniejsze decyzje finansowe na świecie. Spodziewamy się dalszych prób umocnienia polskiej waluty. Kurs EURPLN może kontynuować spadki do okolic 4,3350.

Udostępnij post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin