Rozpoczynamy tydzień pod dyktando potężnego wstrząsu na rynkach surowcowych. Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie wystrzeliła ceny ropy powyżej 105 dolarów i zamknęła Cieśninę Ormuz. Dlatego bezpieczna wymiana walut stała się kluczowa dla przetrwania importerów. Ponadto ucieczka kapitału do bezpiecznych przystani brutalnie winduje kurs amerykańskiego dolara.
Paraliż na Bliskim Wschodzie dławi azjatycki optymizm
Nocna sesja azjatycka przyniosła bardzo dobre dane z Chin. Produkcja przemysłowa Państwa Środka wzrosła o 6,3% rok do roku. Sprzedaż detaliczna odbiła natomiast o 2,8%. W normalnych warunkach byłby to silny sygnał do wzrostów. Dziś jednak te liczby schodzą na dalszy plan.
Kluczowym problemem dla światowego handlu jest trwająca operacja wojskowa. Działania USA i Izraela przeciwko Iranowi skutecznie zamknęły Cieśninę Ormuz dla tankowców. Prezydent Donald Trump apeluje o utworzenie międzynarodowej koalicji morskiej. Jednak jego plan natrafia na twardy opór sojuszników. Australia kategorycznie odmówiła wysłania okrętów wojennych. Podobnie zachowała się Japonia, wstrzymując się od działań militarnych.
Dla polskiego importera to brutalne zderzenie z rzeczywistością. Chińskie fabryki produkują szybciej, ale transport towarów jest drastycznie utrudniony. W rezultacie oczekujemy gigantycznej presji na wzrost kosztów frachtu. Dlatego zawieranie nowych kontraktów z dostawcami wymaga bezwzględnego zabezpieczenia kapitału. Standardem staje się rachunek escrow. Blokuje on wypłatę środków do momentu faktycznego potwierdzenia dostawy.
Szok naftowy i ewakuacja kapitału do dolara
Zablokowano blisko 20% światowych dostaw czarnego złota. To wywołało wstrząs na rynkach surowcowych. Ropa naftowa (Brent) brutalnie zareagowała na paraliż logistyczny. W efekcie kurs przebił barierę 100 dolarów i wystrzelił do poziomu 105 USD za baryłkę. Jest to potężny cios dla europejskiego przemysłu.
Ten drastyczny wzrost kosztów energii ciągnie zachodnie giełdy w dół. Na rynkach akcji dominuje czerwień. Kontrakty na technologiczny Nasdaq (US100) walczą o utrzymanie wsparć. Z kolei niemiecki DAX (DE30) pozostaje pod silną presją podaży. Złoto przebiło psychologiczną barierę i notuje poziom 5005 USD za uncję. Na rynku walutowym absolutnie dominuje amerykański dolar. Złoty, podobnie jak inne waluty rynków wschodzących, traci grunt pod nogami.
Popołudniowa Tablica Walutowa (stan na godz. 12:15)
- OIL BRENT: 103 USD ↘️ | Po porannym piku w okolice 106 USD, cena ropy lekko koryguje, ale pozostaje na ekstremalnie niebezpiecznych poziomach dla importerów.
- USD/PLN: 3,7160 ↗️ | Dolar utrzymuje silne wzrosty dzięki statusowi „safe haven”. Wysoki kurs drastycznie podnosi koszty zakupów towarów rozliczanych w USD.
- GBP/PLN: 4,9302 ↗️ | Funt brytyjski kontynuuje wspinaczkę. Rynki wyceniają ryzyko zaangażowania militarnego Wielkiej Brytanii w osłonę szlaków handlowych.
- EUR/USD: 1,1475 ↘️ | Kapitulacja euro trwa. Geopolityczny strach przed konfliktem u bram Europy spycha główną parę walutową na coraz niższe poziomy.
- EUR/PLN: 4,2635 ↗️ | Złoty pod silną presją. Przebicie poziomu 4,27 to sygnał alarmowy dla polskich firm, oznaczający realne uderzenie w marże z importu.
- CHF/PLN: 4,7140 ↗️ | Frank szwajcarski nie odpuszcza. Inwestorzy masowo uciekają do helweckiej waluty, szukając schronienia przed wojennym chaosem na Bliskim Wschodzie.
Kalendarz na dziś: Oczy na polską inflację bazową
W cieniu wielkiej geopolityki uwaga inwestorów skupi się dziś na Polsce. Punktualnie o 14:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje wskaźnik inflacji bazowej. Konsensus rynkowy zakłada spadek dynamiki do poziomu 2,5%.
Zbyt szybki spadek inflacji może podsycić spekulacje o luzowaniu polityki monetarnej przez RPP. W środowisku wojennego ryzyka stanowiłoby to pretekst do dalszej wyprzedaży naszej waluty. Z kolei lepka inflacja dałaby RPP argument za utrzymaniem restrykcyjnego nastawienia. Popołudnie zdominuje rynek amerykański. O 13:30 poznamy wskaźnik produkcyjny Empire State. Następnie o 14:15 napłyną dane o produkcji przemysłowej z USA.
Zautomatyzuj wymianę i ratuj marże
Ropa po 105 dolarów i rosnący kurs dolara to trudny test dla działów finansowych. Tradycyjne planowanie budżetu to obecnie prosta droga do utraty rentowności. Szerokie spready bankowe bezlitośnie niszczą firmowe zyski.
W biznesie operującym na walutach liczą się teraz nowoczesne narzędzia. Zamiast ręcznie śledzić nerwowe wykresy, wykorzystaj zlecenia walutowe oczekujące. Pozwalają one z góry zdefiniować satysfakcjonujący Cię pułap cenowy. Gdy rynek osiągnie ten poziom, platforma automatycznie zrealizuje wymianę walut online. W przypadku większych wolumenów kluczowa jest bezpośrednia negocjacja z dealerem. Pozwala to uciąć ułamki groszy decydujące o zyskowności całej operacji.
Nie przepłacaj za import. Przelicz swoje koszty i sprawdź oszczędności w naszym kalkulatorze walutowym.
Niniejszy materiał przygotowany przez Igoria Trade S.A. ma wyłącznie charakter edukacyjny i informacyjny i nie stanowi oferty, rekomendacji ani porady inwestycyjnej. Dane pochodzą ze źródeł uznanych za wiarygodne, lecz Igoria Trade S.A. nie gwarantuje ich pełnej dokładności. Interpretacja wykresów oraz komentarze odzwierciedlają subiektywną ocenę autorów. Użytkownik powinien przeprowadzić własną analizę przed podjęciem decyzji inwestycyjnej. Igoria Trade S.A. nie ponosi odpowiedzialności za skutki działań opartych na zawartych tu informacjach. Wykorzystywanie lub publikowanie całości lub części niniejszego materiału bez pisemnej zgody Igoria Trade S.A. jest zabronione.

