Inflacja PCE w USA zaskakuje wzrostem do 3,0% r/r, podczas gdy amerykańskie PKB wyraźnie hamuje do zaledwie 1,4%. Rynek walutowy wycenia nowe ryzyka stagflacyjne, a kurs EUR/USD spada poniżej poziomu 1,1800, reagując na wyższe rentowności amerykańskich obligacji.
Piątkowe popołudnie przyniosło kluczowe, mocno mieszane odczyty z amerykańskiej gospodarki. Bazowy indeks wydatków konsumpcyjnych (PCE) – preferowana miara inflacji amerykańskiego banku centralnego (Fed) – wzrósł w ujęciu rocznym do 3,0%, przebijając prognozy (2,9%) i poprzedni odczyt (2,8%). Jednocześnie dynamika PKB za IV kwartał rozczarowała inwestorów, zwalniając do poziomu 1,4% (wobec oczekiwanych 2,8% i 4,4% kwartał wcześniej). W Europie nastroje diametralnie poprawił niespodziewany skok wskaźnika PMI dla przemysłu w Niemczech. Indeks wrócił powyżej granicy ekspansji, osiągając 50,7 pkt, po katastrofalnym poprzednim odczycie na poziomie 40,1 pkt. W Wielkiej Brytanii z kolei bazowa sprzedaż detaliczna wystrzeliła o 5,5% r/r, całkowicie deklasując prognozy na poziomie 3,6%.
Złoto kontynuuje potężny rajd jako absolutna bezpieczna przystań, utrzymując historyczne poziomy powyżej 5026 USD za uncję. Na Wall Street widać rosnącą ostrożność – indeks technologiczny US100 konsoliduje wokół 24883 pkt, a US30 oscyluje przy 49509 pkt, trawiąc lepka inflację i wizję wolniejszych obniżek stóp procentowych. Niemiecki DAX (DE30) reaguje z optymizmem na odrodzenie lokalnego przemysłu, docierając do okolic 25238 pkt. Ropa WTI pozostaje stabilna w przedziale 65,96 USD za baryłkę.
Kursy walut (stan na godz. 16:35 czasu polskiego):
- EUR/USD 1,1795. Dolar zyskuje na fali wyższej inflacji PCE, co oddala szanse na szybkie cięcia stóp przez Fed.
- EUR/PLN 4,2229. Złoty pod presją globalnego uciekania od ryzyka; kurs odbija w stronę górnych ograniczeń lokalnej konsolidacji.
- GBP/PLN 4,8359. Funt zyskuje fundamentalne wsparcie po świetnych danych o sprzedaży detalicznej, ale na parze z PLN wciąż znajduje się relatywnie nisko.
- CHF/PLN 4,6256. Frank szwajcarski stabilizuje się; wcześniejszy wyraźny trend wzrostowy ulega wypłaszczeniu.
💡 Wskazówka Trejdoo: W banku spread jest szerszy. Sprawdź, ile zaoszczędzisz u nas: https://www.trejdoo.com/kalkulator-walut/
Dlaczego wymiana walut w banku to teraz najdroższy błąd? W momentach tak dużej zmienności rynkowej – zwłaszcza w piątkowe popołudnia, tuż przed zamknięciem rynków – tradycyjne banki drastycznie rozszerzają swoje spready walutowe (różnicę między kursem kupna a sprzedaży), aby zabezpieczyć się przed ryzykiem luki otwarcia w poniedziałek. Oznacza to, że realizując przewalutowanie w banku w takiej chwili, płacisz gigantyczną, ukrytą marżę, która bezpowrotnie pochłania zyski Twojej firmy. To właśnie dlatego posiadanie alternatywy, takiej jak platforma Trejdoo, z dostępem do transparentnych i wąskich spreadów, jest dziś kluczowe.
Praktyczne konsekwencje dla użytkowników Trejdoo
- Dla importerów (strefa euro): Kurs EUR/PLN zbliżający się do 4,23 oznacza zauważalnie droższe zakupy u unijnych kontrahentów. Rozsądnym ruchem jest wystawianie zlecenia wymiany walut po własnej cenie.
- Dla eksporterów (Wielka Brytania): Złoty pozostaje bardzo silny wobec funta, co obniża marże eksportowe. Warto otworzyć darmowe konto wielowalutowe do wpłat własnych i przetrzymywania środków w oczekiwaniu na techniczne odbicie GBP/PLN.
- Dla e-commerce: Zmienność na dolarze po amerykańskich danych wymaga ostrożności. Trejdoo umożliwia błyskawiczną konwersję i przelewy SEPA Instant, co skraca czas ekspozycji na ryzyko kursowe przy weekendowych rozliczeniach.
Podsumowanie
Lepka inflacja w USA zmusza rynki do bolesnej rewizji oczekiwań wobec działań Fed, co zagwarantuje podwyższoną zmienność na głównych parach walutowych w nadchodzącym tygodniu. Załóż darmowe konto w Trejdoo i wymieniaj waluty 24/7 bez spreadów bankowych.